Twój Żłobek

blog parentingowy dla ciebie i twojej pociechy

zawieszka do smoczka
porady

Czy smoczek szkodzi?

Nie ma wątpliwości, że smoczek daje najmłodszym ukojenie, a odruch ssania przypomina karmienie piersią, dzięki czemu niemowlę czuje się po prostu bezpiecznie. I chociaż na rynku akcesoriów dla najmłodszych, tego rodzaju produkt oferowany jest w rozmaitych formach i kształtach, a producenci zapewniają o zaletach jego stosowania, to szerokie grono rodziców ma coraz większe wątpliwości. Przyzwyczajać dziecko do smoczka? Czy smoczek szkodzi? A może jednak nie proponować mu tego rodzaju „uspokajacza”? Decyzja jest indywidualna i zawsze należy do opiekunów malucha, natomiast nasze „fakty i mity” z całą pewnością pozwolą podjąć tę racjonalną.

Silny odruch ssania

Dziecko rodzi się z silnym odruchem ssania, które jest mu potrzebne nie tylko w ramach dostarczania pożywienia. Okazuje się, że ssanie kojarzy mu się z bliskością, ciepłem, uspokaja, daje poczucie bezpieczeństwa. Nic więc dziwnego, że stale chce znajdować się przy piersi mamy, nie tylko, gdy jest głodne, ale również zmęczone, rozdrażnione czy znudzone.

Przeczytaj także: bezpieczny pokój dla dziecka

Matczyną pierś udaje się zastąpić właśnie smoczkiem, który pociesza w chwilach, kiedy mama musi realizować inne obowiązki albo niemowlęciem musi zająć się ktoś inny.

Dobrze dobrany smoczek okazuje się zbawieniem i absolutnie nie wpływa na rozwój dziecka negatywnie. Nie zaburza odruchu ssania piersi, nie ma też wpływu na laktację. Warto jednak, by był dobrany odpowiednio do wieku dziecka i wykonany z bezpiecznego materiału. Co więcej, o smoczek należy właściwie dbać, myć go, wyparzać i regularnie zmieniać – przynajmniej raz w miesiącu. Przydadzą się też dobre akcesoria do smoczków, takie jak wyparzacz, pojemnik do przechowywania czy zawieszka do smoczka, dzięki której nie będzie od wypadał niemowlęciu czy nagminnie się gubił.

Smoczek a może kciuk?

Dziecko pozbawione smoczka szybko znajdzie sobie zamiennik. Do czwartego miesiąca życia odruch ssania jest niezwykle silny, to wtedy zauważyć można, że maluch zamiast silikonowego przyjaciela wybiera kciuk. Według ekspertów to gorsza opcja, bo ssanie kciuka może rzeczywiście przyczynić się do powstawania wady zgryzu. Palec w buzi wywołuje efekt wypychania górnych dziąseł i cofania się tych dolnych. Należy dziecko czym prędzej odzwyczaić od tego nawyku. Czy smoczek szkodzi? – nie w tm wypadku.

Smoczek a wady zgryzu

Ssanie smoczka nie będzie miało negatywnego wpływu na zgryz, jeśli tylko będzie odbywać się do momentu wyrośnięcia pierwszych zębów mlecznych. Po tym czasie rzeczywiście takie wady mogą wystąpić.

Jak wybrać dobry smoczek?

Najlepiej kupić ten o anatomicznym kształcie, który przypomina brodawkę. Pierwszy smoczek powinien mieć średnicę około 4 centymetrów, musi też zwierać dziurki do odpowietrzania. Dzisiaj ogromną popularnością cieszą się smoczki silikonowe oraz lateksowe (te drugie mogą uczulać), wcześniej produkowano je z kauczuku. Pamiętajmy, że smoczki należy wymieniać nie tylko, gdy się zużyją (średnio raz na miesiąc), ale też, gdy ulegną uszkodzeniu.